STRONA GŁÓWNA | ZOSTAŃ KLUBOWICZEM | SKLEP | KONTAKT | REDAKCJA

                   


BIAŁKA 

Białko to po łacinie proteina (podstawowa substancja), co jest trafne skoro wszystkie tkanki ciała są z białka zbudowane i dzięki temu odnawialne. Aminokwasy to „cegiełki” z których zbudowane są białka, to kluczowe czynniki większości procesów i funkcji organizmu. Białka stanowią podstawowy składnik układu odpornościowego, hemoglobiny w czerwonych krwinkach oraz enzymów. Do niedawna w niemal każdym uznanym dziele na temat odżywiania, w pracach naukowych, szkołach, itp. ostrzegano wegetarian, że grozi im niedobór białka i wit. B12. (Jak wytłumaczyć zatem znakomitą formę milionów wegetarian, w tym wielu znakomitych sportowców poddanych ekstremalnym obciążeniom i  osiągających wybitne wyniki sportowe? Coś się wymyka lobby mięsno-mlecznemu?)

Główną przyczyną takiego postawienia sprawy jest błędna informacja, że białko pochodzenia roślinnego jest pozbawione pewnych aminokwasów, przez co jest „niekompletne”, czyli nie gwarantuje pełnego odżywienia. Tylko że te założenia oraz normy „komplentości” opierają się na eksperymentach przeprowadzonych na szczurach na początku minionego wieku. Szczury lepiej rozwijały się na diecie białkowej, w której wzorce aminokwasów przypominały wzorce znajdowane w produktach pochodzenia zwierzęcego (m.in. w serze i jajkach). W ten sposób przyjęto, na podstawie  wzorca idealnego dla szczurów, standardowy profil aminokwasów zaspakajający potrzeby organizmu człowieka. Przez dziesięciolecia ta tej podstawie oceniano jakość i przydatność białek roślinnych dla człowieka. Ostatnio Światowa Organizacja Zdrowia ustaliła normę spożycia białek („PDCAAS”), która uprawomocnia roślinne źródła białka, chociaż sugeruje że lepszy jest profil o większej zawartości aminokwasów. Co nadal niespecjalnie przyczyniło się do uspokojenia zamętu. Może zaznajomienie się z danymi naukowymi zmniejszy poczucie zagrożenia i niepewności, jakie często towarzyszy obsesji na punkcie białka.

Około 40 lat temu zaplanowano i przeprowadzono wnikliwe doświadczenia, przy użyciu nowocześniejszych metod niż te na szczurach, mające na celu określić zapotrzebowanie na biało u człowieka. Badania te dowiodły, że wszystkie produkty takie jak pełne zboża, fasole, czy ziemniaki, zawierające węglowodany złożone, posiadają profil aminokwasów zaspakajający zapotrzebowanie człowieka na białko. Oznacza to, że jeśli przez spożycie węglowodanu złożonego zaspokoi się potrzeby energetyczne (kaloryczne), tak samo zaspokoi się potrzeby białkowe. Przez lata twierdzono, że ludzie powinni przyjmować w odpowiednich proporcjach 10 niezbednych aminokwasów, których korzystny wpływ udowodniono badaniami na szczurach. Obecnie powszechnie przyjmuje się, że dorosły człowiek potrzebuje tylko 8 niezbędnych aminokwasów.

Często można spotkać się z opinią, że w danym pokarmie brakuje niezbędnych aminokwasów lub jest ich za mało. W rzeczywistości każde nierafinowane pożywienie pochodzące z królestwa roślin czy zwierząt zawiera nie tylko osiem niezbędnych aminokwasów, lecz także nawet 20 wszystkich powszechnie znanych aminokwasów, dlatego twierdzenie, że w danym pokarmie czegoś brakuje jest z gruntu nietrafne. „Niski” poziom aminokwasów odnosi się bowiem do norm produktów zwierzęcych idealnych dla szczurów (przykładowo metionina-cystyna najrzadziej spotykana w pożywieniu, dlatego nazywana „aminokwasem ograniczającym”, na którą wysokie zapotrzebowanie związane jest z potrzebą utrzymania włosów (sierści) na całym ciele szczura, przyjęte jako standard w profilu białkowym człowieka).

U większości ludzi zapotrzebowanie na białko zaspokaja prosta dieta wegetariańska, oparta na pełnych zbożach. Jeśli jesteś wegetarianinem, albo myślisz o tym, prawdopodobnie straciłeś rachubę ile razy zadawano Ci pytanie: „ale skąd będziesz czerpać białko”. Słowo „białko” stało się stereotypem, bezmyślnie powtarzanym jako synonim mięsa i innych produktów odzwierzęcych. Obsesja wokół przecenianej roli białka odzwierciedla brak świadomości społecznej i w efekcie tragiczne w skutkach, ponadnormatywne spożycie białka. Efektem  „zabiałczenia” (zakwaszenia) organizmu są liczne, przewlekłe choroby, szczególnie charakterystyczne dla bogatych, wysokocywilizowanych  krajów. Ludzie, którzy mają wzmożony apetyt na produkty zwierzęce sądzą, że potrzebują białka, a zazwyczaj łakną całego zakresu składników odżywczych. Podobieństwo struktury komórek ludzkich i zwierzęcych umożliwia szybką dostawę energii i składników. Mięso i inne produkty odzwierzęce mają znaczenie odczucia emocjonalnego i fizycznego skonsumowania produktu zawierającego minerały, witaminy, enzymy, kw. Tłuszczowe, aminokwasy, itp. Jednak to początkowe uczucie jest krótkotrwałe, bo tylko pewna część mięsa ulega strawieniu.  Reszta przekształca się w toksyczną, śluzowatą substancję (wg ajurwedy Ama) – przyczynia się do nadmiaru śluzu w organizmie. To powoduje ociężałość i ospałość i w konsekwencji pociąg do substancji pobudzających jak kawa, rafinowany cukier i alkohol. Nadmierne spożycie mięsa ma związek z otyłością, chorobami serca, osteoporozą i innymi chorobami zwyrodnieniowymi.

Świeże, prawidłowo przygotowane mięso i jaja przez większość wschodnich tradycji medycznych uważane są za bardzo odżywczy pokarm dla ciała (choć nie koniecznie zdrowy dla umysłu). Żywność ta jest zazwyczaj zalecana jedynie w małych, leczniczych dawkach (60-100g dziennie w postaci rosołu).

Wielu specjalistów z Zachodu i Wschodu utrzymuje, że ludzie muszą obecnie jeść mięso ze względu na pośpiech i stres. Można częściowo zgodzić się z tym twierdzeniem, jednak większość stresów „wyprodukowanych” w umyśle jest toksycznym produktem  ubocznym, powstałym w wyniku nadmiaru mięsa. Mogą one blokować funkcje organizmu, a więc i procesy umysłowe. Dieta oparta na zbożach i warzywach ma działanie odprężające i uspakajające, a zarazem energetyzujące.

W bogatych krajach powszechnie spożywa się wielokrotnie za dużo mięsa niż jest to zdrowe dla organizmu. Nadmierna konsumpcja białka daje objawy w postaci zakwaszenia organizmu, niedoboru wapnia, nadwagę, tendencje do chorób cywilizacyjnych.

Przeciętna dieta ludzi Zachodu zawiera więcej niż 50% (!) produktów pochodzenia zwierzęcego. Od około 100 ostatnich lat wiele pokoleń dzięki tym produktom zbudowało swoje mięśnie, kości, nerwy i narządy wewnętrzne. Kolejne pokolenia  jadły coraz więcej, i więcej białka. Stało się to faktem nie tylko dietetycznym ale i obyczajowym. Do tego nakręcane przez wielki biznes produkcji rolnej,  przetwórstwa spożywczego, globalny handel i fast foody. Efekt – choroby cywilizacyjne dotyczą w największym stopniu obywateli zasobnych, bogatych krajów. Epidemia otyłości i chorób z nadmiaru białka, cukru, nabiału i tłuszczów zwierzęcych, oraz trucizn i toksyn  jest faktem.

Obecna hodowla

Zwierzęta są istotami posiadającymi świadomość, uczucia, zdolność odczuwania. Nauki buddyjskie i zasady niektórych religii głoszą, że odebranie życia innemu stworzeniu pociąga za sobą karmiczny skutek proporcjonalny do poziomu odczuwania zmysłowego tejże zabitej istoty.

Zwierzęta zabijane i zjadane niosą jeszcze jedno zagrożenie. Ich mięso zawiera pestycydy, antybiotyki, metale ciężkie, adrenalinę i inne hormony wstrzykiwane fontanną przez gruczoły gdy zwierzę świadomie czeka na śmierć i jest zabijane . Wynika to ze sposobu odżywiania, przemysłowej hodowli, oraz ogólnego zanieczyszczenia środowiska. Im „niższy” poziom zwierzęcia w łańcuchu pokarmowym, tym ma mniejsze stężenie tych trucizn.

  Etyka

Ludzie nie wiedzą, a wielu celowo nie chce wiedzieć (bo tak wygodniej) w jakich warunkach hodowane, czym odżywiane i jak zabijane są zwierzęta, których ciało potem spożywają. Po wizycie w tuczarniach, rzeźniach, czy na farmach drobiu, gdzie z ciał zwierząt produkuje się żywność, wielu zmieniłoby zdanie i upodobania.

Ekologia

Dieta wegetariańska dzisiaj już nie wymaga specjalnych dowodów. Zaczynając od faktu, że nie mamy cech drapieżnika (uzębienie, długość jelita), poprzez niezliczone przykłady ludzi żyjących na Zachodzie i na  Wschodzie, miliony ludzi tak żyją. 

  (na podstawie „Odżywianie dla zdrowia” Paul Pitchford)

Ciekawy wykład: http://www.youtube.com/watch?v=t3DPCQjlanM


Uwaga! Treści serwisu Zdrowi.org mają charakter informacyjny i stosowanie ich odbywa się wyłącznie na odpowiedzialność Użytkownika serwisu.
Informacje te nie mogą zastąpić konsultacji z lekarzem, służyć samodiagnozie lub samoleczeniu.
Jeżeli masz jakiekolwiek wątpliwości dotyczące Twojego stanu zdrowia - skonsultuj się z lekarzem.